Aktualności

 7

   10 października bieżącego roku 37 uczniów Szkoły Podstawowej im Marii Skłodowskiej-Curie w Kawęczynie uczestniczyło w wycieczce zorganizowanej w ramach projektu ,,Kawęczyn igłą i nitką malowany”. W tym dniu uczniowie poznali miejsca w naszym rejonie związane z życiem Fryderyka Chopina, zwiedzili wszystkie obiekty Muzeum Okręgowego w Koninie Gosławicach i tworzyli własne lalki podczas etnograficznych warsztatów plastycznych.

   Pierwszym punktem programu tego dnia był Żychlin niedaleko Konina, gdzie przed pałacem Bronikowskich na ławeczce  z czerwonego piaskowca, wspartej o głaz, przysiadł  młodziutki Fryderyk Chopin, zasłuchany w muzykę dochodzącą z parku. Słusznie pojawia się pytanie, czy kompozytor kiedykolwiek tam był? Jak najbardziej. Otóż, 19-letni Fryderyk wraz przyjaciółmi we wrześniu 1829 roku bawił w Żychlinie 3 dni na weselu Melanii Bronikowskiej i Wiktora Kurnatowskiego. A trafił tam całkiem przypadkowo, gdy wracał z dwoma kolegami z Wiednia do Kalisza.

Po ,,spotkaniu’’ z Chopinem pojechaliśmy na małe co nieco do restauracji McDonald’s.

           Niebawem znaleźliśmy się w Muzeum Okręgowym w Koninie, które ma swoją siedzibę w gotyckim zamku. Zobaczyliśmy tam stałe wystawy pt.,, Konin poprzez wieki” i ,, Pradzieje ziemi konińskiej”, a także jedną z najbogatszych w Polsce kolekcji biżuterii . Interesująco zaprezentowały się też nam zbiory gabinetu numizmatycznego .

         W pobliskim sąsiedztwie zamku uwagę naszą zwrócił między innymi skansen etnograficzny oraz klasycystyczny spichlerz, w którym  obejrzeliśmy ekspozycje poświęcone geologii konińskich złóż węgla brunatnego i soli oraz tradycjom górniczym. Największe zdumienie wywołały jednak rozmiary zrekonstruowanego słonia leśnego, którego szczątki wydobyli przed laty górnicy.

       W niewielkiej odległości od zamku, w parku, stoi murowany dworek, w którym poznaliśmy prezentowaną ekspozycję zatytułowaną ,,Dwór polski”. Panie przewodniczki wytłumaczyły nam, że wnętrza odtworzono na podstawie pamiętników inwentarzy i wywiadów ze starszymi mieszkańcami. Poszczególne salony urządzone są meblami i bibelotami pochodzącymi nawet z XVIII wieku. Podziwialiśmy gabinety, sypialnie , garderoby, pokoje gościnne, pokoje guwernantki, buduar,  pokój męski i pokój dziecinny.

         Po gościnie w salonach dworskich i równocześnie na koniec pobytu w konińskim muzeum każdy pod okiem pań instruktorek wykonywał lalkę – motankę. Było przy tym sporo żartów i śmiechów, ale efekty tej pracy artystycznej nas ucieszyły, ponieważ mogliśmy zabrać ze sobą własne motanki do domu.

     Wszystkie zwiedzane przez nas obiekty położone są w uroczym parku poprzecinanym alejami obsadzonymi ładnymi drzewami, krzewami i kwiatami, które teraz jesienią pięknie kwitną, a liście wybarwione zachwycają odcieniami wszelkich kolorów. Po spacerach w dobrych nastrojach zdumieni, że dotąd nigdy nie byliśmy w tak interesującym miejscu, a przecież położonym w naszym rejonie, pojechaliśmy do Turku na obiad.

   W drodze powrotnej śpiewaliśmy wesoło, Panie wykazywały aprobatę dla naszej radości, a to zachęcało nas do żywej wspólnej zabawy  i wokalnych popisów, w czasie których udało nam się nawet wyśpiewać podziękowania dla Pani Magdaleny Tomczyk- organizatorki tego przyjemnego wyjazdu.

Zachęcamy Was do wycieczek rodzinnych naszymi śladami.

skodowska275Godlo Polski oficjalne male Kawenczyn

Drukuj